Blog > Komentarze do wpisu
Po szabacie

I znowu po szabacie.  Juz sie troche przyzwyczailam do tego innego szabatu.  W Izraelu mialo sie wrazenie, ze swiat sie zatrzymal – wiadomo bylo, ze nikt nie bedzie probowac dzwonic w sprawie pracy, ze w skrzynce nie pojawi sie nowy list, ze nikt nie bedzie nas na gwalt szukac, bo wlasnie cos tak waznego i nie mozna czekac.  W dzielnicy, w ktorej mieszkalismy rzadko kiedy przejezdzal samochod, z okien slychac bylo dzwieczenie sztuccow i smiechy, czasem slowa kiduszu i znajoma melodie.  Po zjedzonej kolacji wybieralismy sie na krotki spacer, mimowolnie widzac przez otwarte okna zagadane rodziny, nakryte stoly, odswietne ubrania.

 

Tutaj jest inaczej.  Szabat to tez dzien odpoczynku, , ale takze dzien, w ktorym nasza innosc staje sie najbardziej wyrazna.  Nic na zewnatrz o nim nie przypomina - zycie plynie tak jak zawsze, samochody trabia jak co dzien, a z pobliskiego przedszkola dochodza piski dzieci, tak jak w kazdy inny dzien. 

 

Szabat powinien byc dniem radosci i staramy sie, by tak bylo.  Jemy ponad miare, spiewamy, nie zwrazajac uwagi na widoczne braki w wyksztalecniu muzycznym niektorych uczestnikow, ubieramy sie odswietnie, mimo, ze nie mamy gosci.  Dzien ten jednak niesie teraz ze soba jakis smutek.  Byc moze jest to tesknota za tym czasem w innym wymiarze, ktorego nam tutaj brakuje.  Tam bylismy czescia tego wyjatkowego dnia, malym trybikiem w wielkiej maszynie.  Tutaj, szabat staje sie czescia nas, ukryty gdzies gleboko, widoczny tylko dla nas.  Ale i tak staramy sie, aby byl wyjatkowy.

niedziela, 04 listopada 2007, zydoweczka

Polecane wpisy

  • Slowianska dusza (przynajmniej w czesci)

    Slowainska czesc mojej duszy odezwala sie wczoraj glosem dzwiecznym i donosnym – pierogow chce. Juz od jakiegos czasu domagala sie uwagi i nawet sklonna

  • Ta druga

    Maz przezywa kryzys. Zaczal podejrzanie czesto wchodzic na strony WWW, gdzie jest cos o niej. Ciagle sprawdza, czy sa jakies nowe wiadomosci. Namawia, bysmy j

  • Psem byc

    Jak czesto widujecie Zyda w czarnym kapeluszu z psem na smyczy? Domyslam sie, ze nie czesto. Nie oznacza to, ze judaizm ma negatywne nastawienie do zwierzat,

Komentarze
2007/11/05 17:39:48
A dla nas chrzescijan,sobota jest po prostu dniem wolnym od pracy,w ktorym odrabiamy zaleglosci w roznych pracach,ktorych nie zdazylismy wykonac w ciagu tygodnia.

Takze oczywiscie spotykac sie z milymi ludzmi na lampce wina gdzies w przytulnej winiarni na Starym Miescie.
Jest nam ogolnie milo,bez zadecia,

Mozna powiedziec paradoksalnie ,ze jestesmy wdzieczni zydom za ta sobote,bo zdaje sie ,ze zostala ona wprowadzona na swiecie silami polaczonymi, wlasnie ze wzgledu na szabas.!

Ktoz inny ,ze wzgledow religijnych oczywiscie, chcialby miec tak bardzo sobote wolna???
Dla jakiego innego wyznania sobota jest az tak wazna religijnie,ze nawet glosowanie w tym dniu nie wchodzi w rachube???? , Wylacznie dla zydow.
Zydzi religijni musieliby masowo nie przychodzic do pracy w tym dniu ????


Kazde inne niezydowskie wyznanie moze isc i swobodnie glosowac w sobote.,jesli zachodzi taka potrzeba.
BEz narazania sie na wyklecie przez duchowe przywodztwo.

Oczywiscie mowimy o roznicach cywilizacyjnych. To jasne.

Tak jestem dumna z tego ,ze naleze do kregu cywilizacji lacinskiej.
No, ale kazdy jest dumny z roznych rzeczy,
Na tej roznorodnosci i indywidualnosci opiera sie przeciez postep i wolnosc .

Oczywiscie ja w dalszym ciagu traktuje ten blog tak jak i poprzedni jako miejsce tradingu religii judaistycznej,a nie jako zwykly sztambuch on line.

Zreszta wydaje mi sie ,ze judaizm dopuszcza reklame religii i roznych dzialan zwiazanych z konwersja na judaizm.
Dopuszcza przekonywanie ludzi..w ten czy inny sposob.

znalazlam ciekawy artylul w "jewishweek"

www.thejewishweek.com/viewArticle/c53_a403/Editorial__Opinion/Letter.html
-
2007/11/11 22:48:27
A mnie się wydaje, że to my, chrześcijanie tak bardzo zlaicyzowaliśmy naszą niedzielę, że wydaje nam się dziwne, że ktoś może święto traktować aż tak poważnie.
Zresztą nie wiem jak w innych krajach, ale w Polsce akurat wolna sobota wprowadzona została wtedy, gdy mniejszość żydowska była już w zasadzie tylko wspomnieniem.
Przed wojną natomiast, o ile mogę się orientować na podstawie literatury i różnych pamiętników, tak właśnie bywało - Żydzi nie przychodzili do pracy w sobotę, ich inne religijne święta też były respektowane. Zresztą środowiska ortodoksyjne przeważnie trzymały się razem, żyjąc i przcując w jednym rytmie.
-
2007/11/24 17:17:44
ja też chciałabym być żydówką- przynajmniej nie pracowałabym w każdą sobotę ..nawet niedziela jest dniem pracy u mnie w firmie wiec modle sie zeby to wreszcie zmieniono;-) ponoc Polska to kraj gdzie 99% deklaruje ze jest praktykujacymi katolikami...
-
2008/05/25 19:24:03
A wszystko to dla nas.