Blog > Komentarze do wpisu
Zbyt koszerni

“Nie mozesz chociaz raz zlamac przykazania z Tory i zjesc z nami kolacji?” pyta jeden ze znajomych.  “Ja jem taki ser i dla mnie jest wystarczajaco koszerny.  Dlaczego nie chcesz go zjesc?” pyta ktos inny.  Dla ciebie jest, ale dla mnie nie.

 

Ja, w odroznieniu od wielu innych fanatykow (do ktorych niektorzy z czytelnikow mnie tez zaliczaja, nie bede wskazywac palcem kto J) nie przejmuje sie zbytnio tym, co robia inni.  Chcesz jesc krewetki? Prosze bardzo, mi to nie przeszkadza, o ile tylko nie podrzucasz ich do mojej kuchni.  Dla ciebie maslo nie wymaga znaku koszernosci – to jedz, na zdrowie.  Wyglada jednak na to, ze wielu naszym znajomym niezmiernie przeszkadza fakt, ze czasem nie chcemy dzielic z nimi stolu. Czuja sie tym gleboko urazeni, tak jakbysmy ich osadzali, jakbysmy sie wywyzszali, co wcale nie jest prawda.  My tylko chcemy zjesc swoja kanapke w spokoju.  I chetnie podzielimy sie z wami, jesli tylko jecie maslo z takim znakiem koszernosci. 

czwartek, 11 października 2007, zydoweczka

Polecane wpisy

  • Babcia

    Lubie myslec sobie o swojej babci. O tej, ktora kiedys, w przyplywie niezrozumialej szczerosci, powiedziala mi o tym, co zmnienilo moje zycie. O tej, ktora do

  • Po szabacie

    I znowu po szabacie. Juz sie troche przyzwyczailam do tego innego szabatu. W Izraelu mialo sie wrazenie, ze swiat sie zatrzymal – wiadomo bylo, ze nikt

  • Co Zydzi robia w Halloween

    Sasiedzi zakonczyli juz dekorowanie domu – w ogrodzie lezy ok. 20 podswietlanych dyn w roznych rozmiarach, niektore szczerza zebiska, inne smieja sie szyd

Komentarze
upl
2007/10/11 09:48:22
z jednej strony rozumiem twoich znajomych
bo wiem jaka radosc sprawia wspolne siedzenie przy stole i jedzenie
ja tez zawsze wyciagam ciasto jak wpada znajoma na kawe czy herbate
a z dobrymi znajomymi czesto umawiamy sie na obiadki domowe

zdrugiej strony rozumiem, ze judaizm jest niezwykle skrupulatny w tych kwestiach i jesli sie chce zachowac taka skrupulatnosc to u mnie moglabys pewnie najwyzej napic sie herbaty ;-)

dzielenie sie jedzeniem jest tak pierwotnym i dawnym rytualem, ze tkwi gdzies gleboko w naszej podswiadomosci, ze kiedy ktos nie chce jedzenia od nas to wydaje nam sie, ze nie tyle odrzuca posilek co odrzuca nas...
co nie zawsze jest wlasciwa interpretacja
-
2007/10/12 22:09:23
Ciekawe wlasciwie czemu wspolne jedzenie sprawia taka przyjemnosc, ale rzeczywiscie tak jest. Tylko czasem ludzie nie potrafia zrozumiec, ze wszyscy sa tacy sami i to, ze ktos nie chce/nie moze zjesc z nimi posilku, nie znaczy, ze nas odrzuca, ani tym bardziej, ze to on jest gorszy. Hm... a tyle mowi sie o tolerancji...
-
2007/10/13 13:30:47
A ja znalazlam tutaj w Anglii lody jakby zrobione specjalnie dla mnie i Davida. Dla mnie - sa bezbialkowe, akurat na moja alergie, dla Davida - sa koszerne :))) U nas moglabym cie poczestowac wieloma rzeczami:) Korzysci Katoliczki z bycia zona Zyda!!! :)))
-
xek
2007/10/14 21:54:39
W Trójmieście o koszerność baaaardzo trudno... Trzeba nieźle kombinować, a najlepiej jeść tylko własne wyroby. Porażka...
-
2007/10/20 21:26:13
troche mnie bawi ten caly koszer. np Kosciol Prawoslawny ma posty, takze skrupulatne,ale nie ma koszeru i dobrze :)
-
2007/10/25 16:33:01
po dzisiejszym napatoczeniu się na osiedlowym bazarku na produkt spożywczy "smalczyk wegetariańśki" żadne reżimy koszerności mnie nie są w stanie ruszyć.
:-)