Blog > Komentarze do wpisu
Ta druga

Maz przezywa kryzys.

 

Zaczal podejrzanie czesto wchodzic na strony WWW, gdzie jest cos o niej.

Ciagle sprawdza, czy sa jakies nowe wiadomosci.

Namawia, bysmy ja odwiedzili, juz i teraz.

Opowiada o jej urodzie.

Mowi, ze teskni.

Nie mysli logicznie – sprawdza ceny biletow, choc kontrakt mamy podpisany na rok.

 

Panstwo Izrael po hebrajsku jest rodzaju zenskiego.  Zaczynam byc zazdrosna J

piątek, 19 października 2007, zydoweczka

Polecane wpisy

  • Babcia

    Lubie myslec sobie o swojej babci. O tej, ktora kiedys, w przyplywie niezrozumialej szczerosci, powiedziala mi o tym, co zmnienilo moje zycie. O tej, ktora do

  • Po szabacie

    I znowu po szabacie. Juz sie troche przyzwyczailam do tego innego szabatu. W Izraelu mialo sie wrazenie, ze swiat sie zatrzymal – wiadomo bylo, ze nikt

  • Co Zydzi robia w Halloween

    Sasiedzi zakonczyli juz dekorowanie domu – w ogrodzie lezy ok. 20 podswietlanych dyn w roznych rozmiarach, niektore szczerza zebiska, inne smieja sie szyd

Komentarze
2007/10/19 11:17:04
Medinat Israel:)) My tez czasem tesknimy! Zwlaszcza ze nie bylismy na urlopie od ponad roku. Teraz zimno i mrozno w Anglii, wiec tym bardziej chce mi sie w cieple krajobrazy!!!
-
2007/10/19 20:41:13
mój mąż też marzy o Izraelu. Nie jestem zazdrosna, popieram. Wierzę, że kiedyś, może już nie długo.....wierzę, że tam będziemy
-
2007/10/20 11:25:59
Nie pocieszę Cię. Będziesz musiała pogodzić się z życiem w trójkącie;)
-
2007/10/20 15:20:24
Pozwól mu na mały skok w bok! To czasami robi dobrze. Niech naładuje akumulatory. Wróci i będzie Cię kochał bardziej.
-
2007/10/20 20:46:53
Witam wszystkich!
Ja Cie tez Zydoweczko nie pociesze, calkowicie go rozumiem. Ja bylam tam w zyciu tylko dwa razy, juz za pierwszym razem wiedzialam, ze kiedys chce tu mieszkac. I to kiedys musi byc najszybciej, jak to bedzie tylko mozliwe. Tam jest po prostu pieknie, inne powietrze, inne slonce, inne usmiechy. To zupelnie wyjatkowe miejsce na ziemi. Minely juz ponad dwa lata, od kiedy bylam tam pierwszy raz, a wciaz zamykajac wieczorem oczy przed snem wracam tam...
A Ty nie tesknisz?
Ela
-
2007/10/20 21:42:06
a ja pragne Cie Zydoweczko przywitac, jestem Twoja wierna czytelniczka. wiele rzeczy mi rozjasniasz i w ogole :) takze bardzo ciesze sie, ze wrocilas.
alesia
ps.zaczelam studiowac hebraistyke :)
-
2007/10/22 12:29:38
och rozumiem rozumiem - bylam co prawda tylko dwa razy, ale tez tesknie... juz planuje kolejna wiosenna wycieczke :)
-
2007/10/23 12:55:42
Nieźle mnie wkręciłaś tą notką. Koniec rozjaśnił wszystko.
Może jednak jakieś wakacje w Izraelu? To piękna kobieta, rzeczywiscie.
-
2007/10/23 14:08:53
Bo to jest chyba tak, ze jak juz gdzies poczujemy swoj Dom, to kazde inne miejsce zaczynamy traktowac jako tymczasowe, niewygodne, nieswoje. Nie wiem, czy ten skok w bok;) tylko nie pogorszy sprawy, a Maz bedzie chcial uciec do Domu, wbrew jakiejkolwiek logice. ;) Wierze wiec w Twoja moc uzdrawiajaco i zdroworozsadkowe myslenie Ukochanego. Pozdrawiam cieplo. ;)
-
2007/10/24 23:06:14
Hej!
Znalazłam Twoje blogi zalinkowane u kogoś i pochłonęłam oba w jeden wieczór. Rewelacja! Pozwoliłam sobie zalinkować je również u siebie, mam nadzieję, że się nie pogniewasz? Będzie mi miło, jeśli zajrzysz też czasem do Kury z biura
www.kurazbiura.blogspot.com
-
2007/10/26 19:59:43
Ciesze sie, ze mnie czytacie :)
-
2007/11/03 00:57:40
nigdy sama jej nie widzialam, ale nasluchalam sie, naogladalam sie i tesknie do niej... czy to sie nie nazywa platoniczna milosc?... ba! ewangelik, z ktorym jestem tez ja kocha :D, jakie to piekne: milosc ponad podzialami he he ehe