Blog > Komentarze do wpisu
Przedwyborcze rozczarowanie
Podjelam w koncu decyzje.  Postanowilam nie rydzykowac, wybralam odpowiednie rekawiczki do glosowania, znalazlam konsulat RP na mapie i zadzwonilam, zeby sie zarejstrowac.  Bylo bardzo milo, pani zebralam ode mnie informacje, PESEL i numer paszportu, zapytala o samopoczucie, ja zapewnilam, ze wspaniale, a pani zadowolona z pracy, spytalam , oczywiscie itd. itd.  Pod koniec pani poinformowala mnie o godzinach otwarcia “lokalu wyborczego”. Wtedy zorientowalam sie, ze te rekawiczki zakupilam na marne, ze nie bedzie zadnej urny i ze w internecie sprawdze wyniki glosowania, w ktorych nie moglam wziac udzialu.  Tutaj glosuje sie w sobote.  Nie podejrzewam zadnych spiskow, rozumiem, ze tu sobota to w Polsce niedziela (przynajmniej czesciowo), ze nikomu nie przyszlo do glowy, ze ja w sobote nie moge glosowac. Nawet sie specjalnie nie zloszcze, pozostal tylko zal. Znow musze wybierac pomiedzy pozostaniem wiernym zasadom mojej religii, a zyciem swieckim.  I to juz nie jest kwestia ciekawego filmu, czy spotkania autorskiego, to chyba cos wiecej.  Nie moge pozbyc sie uczucia, ze trudno mi bedzie znalezc dla siebie miejsce w Polsce.
wtorek, 16 października 2007, zydoweczka

Polecane wpisy

  • Babcia

    Lubie myslec sobie o swojej babci. O tej, ktora kiedys, w przyplywie niezrozumialej szczerosci, powiedziala mi o tym, co zmnienilo moje zycie. O tej, ktora do

  • Po szabacie

    I znowu po szabacie. Juz sie troche przyzwyczailam do tego innego szabatu. W Izraelu mialo sie wrazenie, ze swiat sie zatrzymal – wiadomo bylo, ze nikt

  • Co Zydzi robia w Halloween

    Sasiedzi zakonczyli juz dekorowanie domu – w ogrodzie lezy ok. 20 podswietlanych dyn w roznych rozmiarach, niektore szczerza zebiska, inne smieja sie szyd

Komentarze
karinemenard
2007/10/16 21:17:21
Idiotów nie sieją. Jeśli ekipa rządząca w kraju patrzy dokładnie w czubek własnego nosa, albo w co najmniej dziwne w treści kazania ojców Rydzyków itp., to tak dalej będzie. Nie tylko Ty jedna masz wrażenie, że znalezienie sobie w Polsce miejsca jest dla "normalnego" człowieka trudne. I tu nie chodzi nawet o religię, bo jeśli są tacy u władzy którzy skończyli właśnie szkołę średnią (a powinni to zrobić dawno temu), to mogą czasem nie wiedzieć że istnieje "coś" poza katolicyzmem. Chodzi o sam stosunek - o przepaść między tym, co robi "góra", a tym, co jest ważne dla wszystkich. Trzymaj się cieplutko.
-
upl
2007/10/16 22:04:45
to raczej wina wrednych stref czasowych :/ niz rzadzacego ukladu (hehehe) - tym razem
w Polsce wybory w niedziele tylko i wylacznie
ja tez mam rekawiczki i nie bede rydzykowac
mam nadzieje, ze cos to da, ze cos sie zmieni
jak nie jutro to za tydzien
moze za rok
moze za dwa
ale przeciez nie moze byc caly czas tak jak teraz...
-
2007/10/16 22:49:34
Wybory za granicą w sobotę mają jakiś sens, jeśli chodzi o podliczenie głosów w określonym terminie.
Ale przecież jest taki kawałek soboty, kiedy jest już niedziela.
Więc teoretycznie może być wilk syty i owca cała.
Dlaczego nie jest ?
-
kakofonia
2007/10/17 02:59:16
Niestety, będzie trudno.
-
2007/10/17 17:09:37
sobota bedzie za tydzien..wybory nie...
trzeba wybierac dobro drugiego człowieka (w tym mnie!!!)
-
2007/10/18 11:36:09
Tak tak - rozumiem ten zal, Zydoweczko. Mam tylko nadzieje, ze nasi rodacy lepiej niz ostatnio tym razem wybiora...tez robie sobie specjalna wycieczke do ambasady aby zaglosowac a nie rydzykowac :)
-
2007/10/18 22:46:18
pozdrawiam Zydóweczke, ciesze sie ze nadajesz znowu. I choć jestem zatwardziałym ateistą, to judaizm darzę najwiekszą sympatią z istniejących religii - i logicznie rzecz ujmując to bardzo dziwne zjawisko - przeciez to właśnie judaizm ze swoimi twardymi rytuałami powinien mnie najbardziej drażnić. Ale tak nie jest.
Jeszcze raz pozdrawiam z miasta które niektórzy zwą Mojżeszów: borowik.blox.pl/html
-
2007/10/19 17:16:53
Podaj proszę jakie są godziny otwarcia lokalu wyborczego w sobotę?
-
fg2002
2007/10/20 16:02:58
do karinemenard: - O co ci chodzi?
-
drakaina
2007/10/22 14:09:02
Mnie się wydaje, że czasem dla dobra publicznego należy nawet nie poświęcić ale na momencik zawiesić czy nagiąć swoje osobiste przekonania.

Nie jestem ateistką, ale nie chodzę do kościoła (ani żadnej innej świątyni) z przyczyn światopoglądowych, retoryka katolicka rani moje uczucia (jak ostatnio pewien światły skądinąd znajomy biskup, który znając moje poglądy powiedział w towarzystwie, że do piekła trafią co najwyżej na własne życzenie ci, którzy świadomie odrzucają Boga), ale gdyby ktoś bliski mnie o to poprosił, poszłabym na mszę. Jakoś nie mieści mi się w głowie, żeby taki czy inny Bóg/bóg/bogowie miał się obrażać o to, że z altruizmu - wobec społeczności jak wybory, czy jednostki jak przyjaciel - narusza się minimalnie jego przykazania, zwłaszcza jeśli w sumieniu ma się z tego powodu niepokój.
-
2007/10/23 03:14:10
Trudno. Może za cztery lata organizacja wyborów będzie wyglądać lepiej i nie będzie trzygodzinnych kolejek oraz głosowania w sobotę. Grunt, że się udało i Kwakorydzykland znika z mapy. Rozumiem, że jest Ci przykro, że z powodu czyjegoś zaniedbania, wśród tych zmieniających historię głosów nie mogło być Twojego, ale jestem pewna, że już sam fakt, że próbowałaś się zarejestrować, miał znaczenie. Proszę, ciesz się z nami. Ja już drugą noc jestem w euforii :)
-
2007/10/25 16:28:44
Dobry Haszem zapewne by Ci wybaczył, a nawet pochwalił tak drobne naruszenie ograniczeń szabasu w dobrej intencji przywalenia rydzykom!
W momentach próby trzeba mysleć wbrew stereotypom, choćby religijnym i wydobywać z siebie WIELKOŚĆ adekwatną do wyzwań czasu.
-
2007/12/06 13:10:33
"Vayavo Haman" ;-) A propos "rydzykowania", rekawiczek itp.: cos mi sie wydaje, ze za jakis czas pomyslisz sobie: "Jak to dobrze, ze byla sobota i ze nie glosowalam". Szalom